Wiadomości branżowe

Bleisure rośnie w siłę. Podróż służbowa coraz częściej kończy się dodatkowym weekendem w hotelu

Podróż służbowa coraz częściej nie kończy się zaraz po konferencji. Bleisure, czyli połączenie biznesu z wypoczynkiem, szybko zyskuje popularność i tworzy nowe możliwości dla hoteli oraz organizatorów wydarzeń.

Autor: grzegorz 6 min czytania 72 wyświetleń
Bleisure rośnie w siłę. Podróż służbowa coraz częściej kończy się dodatkowym weekendem w hotelu

Podróże biznesowe coraz rzadziej ograniczają się wyłącznie do lotniska, hotelu, sali konferencyjnej i powrotu do domu. Uczestnicy konferencji, targów, szkoleń i spotkań firmowych coraz chętniej przedłużają wyjazd o dzień lub kilka dni, aby poznać miasto, skorzystać ze SPA, wybrać się w góry albo po prostu odpocząć po intensywnym wydarzeniu. Ten model podróżowania ma już własną nazwę – bleisure, czyli połączenie słów „business” i „leisure”.

Dla hoteli oraz całego rynku MICE to znacznie więcej niż chwilowa moda. Bleisure może zmieniać sposób projektowania ofert konferencyjnych, długość pobytów gości biznesowych, a nawet decyzje dotyczące lokalizacji nowych hoteli.

Podróż biznesowa nie musi kończyć się po konferencji

Jeszcze kilka lat temu typowa podróż służbowa była przede wszystkim zadaniem do wykonania. Przyjazd wieczorem, konferencja następnego dnia, nocleg i szybki powrót. Coraz większa elastyczność pracy oraz możliwość wykonywania części obowiązków zdalnie sprawiają jednak, że granica pomiędzy wyjazdem zawodowym i prywatnym staje się mniej wyraźna.

Pracownik może przyjechać na konferencję w czwartek, wziąć udział w wydarzeniu w piątek, a następnie pozostać w hotelu przez weekend. Inny uczestnik zabiera ze sobą osobę towarzyszącą albo rodzinę. Jeszcze ktoś korzysta z możliwości pracy zdalnej i przedłuża pobyt o kilka dni.

Z punktu widzenia organizatora wydarzenia konferencja pozostaje głównym powodem podróży. Dla uczestnika staje się jednak także okazją do odpoczynku i poznania miejsca, do którego prawdopodobnie nie przyjechałby specjalnie w celach turystycznych.

Dane pokazują, że bleisure przestaje być niszą

Skala zjawiska jest coraz lepiej widoczna w międzynarodowych badaniach.

Według danych Expedia Group zawartych w Traveler Value Index 2025 około 42 proc. badanych konsumentów deklarowało planowanie podróży typu bleisure. W analogicznym badaniu dwa lata wcześniej było to 29 proc. Oznacza to wzrost o 13 punktów procentowych.

Zmianę dostrzegają również firmy zarządzające podróżami służbowymi. Dane Global Business Travel Association wskazują, że coraz więcej przedsiębiorstw zaczyna formalnie regulować możliwość łączenia delegacji z pobytem prywatnym. W badaniu GBTA 43 proc. programów podróży biznesowych posiadało określone zasady dotyczące bleisure.

Przedstawiciele firm dostrzegają przy tym konkretne korzyści. Najczęściej wymieniane są większa satysfakcja pracowników oraz poprawa równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym.

Bleisure przestaje więc być wyłącznie spontanicznym pomysłem pracownika, który po spotkaniu zostaje w hotelu na dodatkową noc. Coraz częściej staje się elementem świadomie planowanych podróży biznesowych.

Europa także łączy biznes z wypoczynkiem

Trend wyraźnie widoczny jest również w Europie. Według danych GBTA około 57 proc. europejskich podróżnych biznesowych łączy w pewnym zakresie wyjazdy służbowe z elementami prywatnymi.

Jednocześnie sam rynek podróży biznesowych pozostaje ogromny. GBTA prognozuje, że wydatki na podróże służbowe w Europie mogą w 2026 roku sięgnąć około 390 mld euro.

Nawet niewielkie wydłużenie części tych podróży oznacza dla hoteli znaczący dodatkowy popyt na pokoje, gastronomię i usługi dodatkowe.

Warto również zwrócić uwagę na zmianę charakteru samych podróży służbowych. Coraz częściej są one rzadsze, ale dłuższe. Jeżeli firma wysyła pracownika na ważne targi albo konferencję do innego kraju, podróż może obejmować kilka spotkań, dodatkowy dzień pracy zdalnej, a następnie prywatny weekend.

Co bleisure oznacza dla hotelu konferencyjnego?

Dla obiektu hotelowego najważniejsza może być długość pobytu.

Klasyczny gość konferencyjny przyjeżdżający na wydarzenie w środę mógł dotychczas wyjeżdżać już w czwartek rano. W modelu bleisure ten sam pobyt może przedłużyć się do soboty lub niedzieli.

Dwie dodatkowe noce to jednak dopiero początek. Gość korzysta również z restauracji, baru, strefy wellness, basenu, zabiegów SPA czy innych atrakcji hotelowych. Może wynająć rower, zarezerwować wycieczkę albo skorzystać z lokalnej oferty turystycznej.

Bleisure pozwala więc hotelowi konferencyjnemu sprzedawać nie tylko salę i nocleg, ale całe doświadczenie pobytu.

Może być również sposobem na poprawę wyników w okresach, w których tradycyjny ruch biznesowy słabnie, szczególnie w okolicach weekendów.

Sama dobra sala konferencyjna może już nie wystarczyć

Rosnąca popularność bleisure może wpływać również na sposób projektowania i modernizowania hoteli.

W przypadku tradycyjnego rynku MICE jednym z podstawowych argumentów sprzedażowych była liczba sal, ich powierzchnia, możliwość podziału, wyposażenie multimedialne oraz liczba miejsc w poszczególnych układach.

Te parametry nadal pozostają bardzo ważne, ale uczestnik wydarzenia coraz częściej zwraca uwagę także na to, co może robić po zakończeniu konferencji.

Przewagę mogą więc zyskiwać obiekty oferujące jednocześnie:

  • rozbudowane SPA i wellness,
  • basen lub strefę rekreacyjną,
  • dobrą restaurację,
  • przestrzenie coworkingowe,
  • możliwość wygodnej pracy zdalnej,
  • szybkie Wi-Fi,
  • atrakcje w najbliższej okolicy,
  • późne wymeldowanie,
  • ofertę weekendową,
  • pakiety dla osób towarzyszących.

Hotel konferencyjny zaczyna być oceniany nie tylko przez pryzmat tego, jak wygląda wydarzenie pomiędzy godziną 9 a 17. Coraz większe znaczenie ma wszystko, co uczestnik może zrobić później.

Góry, morze i Mazury mogą szczególnie skorzystać

Bleisure jest ciekawą szansą dla polskiego rynku hotelowego, ponieważ wiele obiektów konferencyjnych działa w atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach.

Hotel w górach może połączyć dwudniową konferencję z weekendem na szlakach. Obiekt nad morzem może zaoferować uczestnikom dodatkowy pobyt wypoczynkowy. Hotel na Mazurach może uzupełnić wydarzenie firmowe o żeglowanie, rowery czy aktywności nad wodą.

Podobny potencjał mają uzdrowiska i miejscowości wypoczynkowe, w których rozwijają się obecnie duże hotele posiadające rozbudowaną infrastrukturę konferencyjną.

W takich lokalizacjach przejście od podróży biznesowej do prywatnej jest wyjątkowo naturalne.

Duże miasta również mają ogromny potencjał

Bleisure nie jest jednak zarezerwowane dla resortów.

Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Poznań łączą rozbudowaną bazę konferencyjną z restauracjami, zabytkami, kulturą i ofertą rozrywkową. Uczestnik międzynarodowego kongresu może więc zostać po wydarzeniu, aby zwiedzić miasto.

Dla organizatorów oznacza to możliwość wykorzystania samej destynacji jako dodatkowego argumentu zachęcającego do udziału w wydarzeniu.

Nie bez powodu miejskie convention bureaux coraz mocniej promują nie tylko centra kongresowe i hotele, ale również lokalną gastronomię, atrakcje oraz możliwości spędzania wolnego czasu.

Organizator konferencji też może wykorzystać bleisure

Zmiana dotyczy nie tylko hoteli.

Organizator wydarzenia może już na etapie komunikacji podpowiadać uczestnikom, jak wykorzystać dodatkowy dzień w mieście. W programie konferencji mogą znaleźć się informacje o atrakcjach, restauracjach, wycieczkach czy wydarzeniach kulturalnych.

Możliwe jest również negocjowanie z hotelem specjalnej stawki za dodatkowe prywatne noclegi przed konferencją lub po jej zakończeniu.

Jeżeli konferencja odbywa się w czwartek i piątek, organizator może zaproponować uczestnikom pozostanie do niedzieli na preferencyjnych warunkach.

Takie rozwiązanie może zwiększać atrakcyjność całego wydarzenia bez konieczności znaczącego rozbudowywania części merytorycznej.

Są także kwestie, które firmy muszą uporządkować

Rozwój bleisure rodzi również pytania organizacyjne.

Firma musi jasno określić, gdzie kończy się podróż służbowa, a zaczyna część prywatna. Trzeba ustalić, kto płaci za dodatkowe noclegi, jak wygląda kwestia ubezpieczenia, transportu czy odpowiedzialności pracodawcy.

Dlatego coraz częściej możliwość przedłużenia delegacji jest wpisywana bezpośrednio do polityki podróży służbowych.

Najprostszy model zakłada, że pracodawca finansuje koszty związane z częścią zawodową wyjazdu, natomiast dodatkowe noclegi i wydatki prywatne pokrywa pracownik.

Bleisure może zmienić rynek MICE na dłużej

Rosnąca popularność łączenia biznesu z wypoczynkiem wpisuje się w szerszą zmianę oczekiwań uczestników wydarzeń.

Konferencja nie musi już być wyłącznie kilkugodzinnym spotkaniem w sali. Coraz częściej staje się częścią większego doświadczenia obejmującego miejsce, hotel, gastronomię, networking i wypoczynek.

Dla hoteli oznacza to szansę na dłuższe pobyty i większe przychody z usług dodatkowych. Dla organizatorów wydarzeń – możliwość stworzenia atrakcyjniejszego produktu. Dla miast i regionów – dodatkowych turystów, których pierwotnym powodem przyjazdu była podróż służbowa.

Bleisure może więc okazać się jednym z tych trendów, które stopniowo zmieniają sposób patrzenia na cały rynek MICE. Dobra sala konferencyjna nadal jest podstawą, ale coraz częściej o wyborze obiektu może decydować także odpowiedź na pytanie: co uczestnik będzie mógł zrobić po konferencji?

Czytaj także

Szukasz miejsca na konferencję?

Przejrzyj obiekty i sale konferencyjne dostępne w całej Polsce.

Znajdź obiekt