Na zboczu Butorowego Wierchu, z panoramą Tatr w tle, do życia wraca miejsce, którego historia rozpoczęła się jeszcze przed II wojną światową. Hotel Salamandra w Kościelisku przechodzi dużą metamorfozę i ma ponownie przyjmować gości jako rozbudowany kompleks hotelowo-apartamentowy. Inwestycja będzie interesująca nie tylko dla turystów odwiedzających Podhale. W projekcie przewidziano również przestrzeń konferencyjną, dzięki czemu Salamandra może stać się nowym adresem dla firm organizujących szkolenia, spotkania biznesowe i kameralne wydarzenia w sąsiedztwie Zakopanego.
Hotel z historią, której nie trzeba wymyślać
W przypadku Salamandry określenie „historyczny hotel” nie jest marketingową figurą. Początki obiektu sięgają lat 1937–1939. Budynek powstał z inicjatywy generała Tadeusza Kasprzyckiego i przez lata był jednym z charakterystycznych punktów Kościeliska. Jego lokalizacja nie była przypadkowa. Obiekt usytuowano wysoko na zboczu Butorowego Wierchu, skąd otwiera się rozległy widok na Tatry.
Dziś właśnie historia i położenie mają stać się jednymi z największych atutów nowej Salamandry. CORE Development realizuje projekt, który zakłada zachowanie modernistycznego charakteru obiektu przy jednoczesnym dostosowaniu go do oczekiwań współczesnego rynku hotelowego. Nie chodzi więc o postawienie kolejnego dużego budynku noclegowego w sąsiedztwie Zakopanego, ale o przywrócenie do życia miejsca, które ma własną tożsamość.
To może mieć znaczenie także z perspektywy rynku wydarzeń firmowych. Organizatorzy coraz częściej poszukują lokalizacji, które poza odpowiednią salą, noclegami i gastronomią oferują uczestnikom coś trudniejszego do skopiowania – historię, widoki, atmosferę miejsca i możliwość stworzenia programu wykraczającego poza kilka godzin spędzonych przed ekranem prezentacyjnym.
180 apartamentów na zboczu Butorowego Wierchu
Skala inwestycji pokazuje, że nie będzie to niewielki hotel butikowy. Według informacji prezentowanych przez inwestora Hotel Salamandra ma oferować 180 apartamentów. Generalny wykonawca informował natomiast o około 15 tys. m² powierzchni całkowitej kompleksu.
Jednym z największych atutów pozostaje lokalizacja. Hotel znajduje się w Kościelisku, przy ul. Salamandra 30, około czterech kilometrów od centrum Zakopanego. Położenie na wysokości około 1050 metrów n.p.m. zapewnia szeroką panoramę Tatr, która ma być ważnym elementem doświadczenia gości. Z jednej strony obiekt pozostanie więc blisko najważniejszego ośrodka turystycznego polskich Tatr, z drugiej – będzie funkcjonował poza ścisłym centrum Zakopanego.
Dla grup biznesowych takie połączenie może być szczególnie atrakcyjne. Uczestnicy konferencji czy szkolenia nie muszą rezygnować z dostępu do atrakcji Zakopanego, a jednocześnie wydarzenie może odbywać się w spokojniejszym otoczeniu, bardziej sprzyjającym kilkudniowym spotkaniom, integracji i pracy zespołowej.
Nie tylko noclegi. Salamandra stawia na rozbudowane zaplecze
Nowa Salamandra ma funkcjonować jako kompleks pozwalający gościom spędzić znaczną część pobytu bez konieczności opuszczania obiektu. W planach znajduje się restauracja, lobby bar i lounge, a dużą część oferty ma stanowić rozbudowane zaplecze wellness i rekreacyjne.
Zapowiadane są m.in. baseny, jacuzzi, sauny, tężnia, gabinety zabiegowe, siłownia oraz sala do jogi. Projekt przewiduje również przestrzenie dla dzieci. W informacjach dotyczących inwestycji pojawiają się ponadto basen zewnętrzny, kręgielnia oraz sala klubowa.
Taka infrastruktura ma szczególne znaczenie w przypadku pobytów grupowych. Hotel konferencyjny coraz rzadziej oceniany jest wyłącznie na podstawie liczby miejsc siedzących w największej sali. Firmy organizujące dwudniowe szkolenie, spotkanie zarządu czy wyjazd integracyjny oczekują możliwości połączenia części merytorycznej z kolacją, rekreacją i mniej formalnym spotkaniem zespołu. Pod tym względem Salamandra może mieć argumenty pozwalające konkurować o wydarzenia typu corporate retreat i mniejsze wyjazdy firmowe.
W Hotelu Salamandra powstanie część konferencyjna
Z punktu widzenia rynku spotkań jednym z najważniejszych elementów projektu jest zapowiadana przestrzeń konferencyjna. Inwestor informuje o nowoczesnej sali przeznaczonej do organizacji szkoleń i spotkań. Uzupełnieniem ma być sala klubowa, którą będzie można wykorzystać podczas mniej formalnych spotkań biznesowych i wydarzeń towarzyszących.
W zewnętrznych bazach konferencyjnych pojawiają się już bardziej szczegółowe informacje dotyczące planowanej sali. Według publikowanych tam danych przestrzeń konferencyjna ma mieć około 100 m² i pomieścić maksymalnie około 100 uczestników w ustawieniu teatralnym. Wśród wyposażenia wymieniane są projektor, ekran, nagłośnienie, flipchart oraz dostęp do internetu, a dodatkowym atutem ma być światło dzienne.
Ponieważ obiekt pozostaje w realizacji, szczegółowe parametry sali i jej wyposażenie należy na obecnym etapie traktować jako informacje wstępne. Ostateczna konfiguracja zaplecza konferencyjnego może jeszcze ulec zmianie przed rozpoczęciem działalności hotelu.
Jeżeli jednak obecne założenia zostaną utrzymane, Salamandra nie będzie obiektem nastawionym na największe kongresy czy kilkusetosobowe konferencje. Jej przewagą może być zupełnie inny segment rynku: szkolenia, warsztaty, spotkania zarządów, wyjazdy motywacyjne, niewielkie konferencje oraz wydarzenia firmowe połączone z pobytem i integracją.
Widok na Tatry może być częścią wydarzenia
W przypadku obiektów położonych w górach coraz większą rolę odgrywa nie sama sala, ale całe otoczenie wydarzenia. Organizator może przeprowadzić prezentację praktycznie w każdym dobrze wyposażonym hotelu. Znacznie trudniej zapewnić uczestnikom miejsce, które po zakończeniu części oficjalnej samo podpowiada pomysły na dalszy program.
Kościelisko i sąsiedztwo Zakopanego dają pod tym względem duże możliwości. Program pobytu można uzupełnić o aktywności górskie, wycieczki, kuligi w sezonie zimowym, regionalną gastronomię czy wieczorne spotkania integracyjne. Przy krótszych wydarzeniach zaletą jest natomiast możliwość wykorzystania samej panoramy i hotelowego zaplecza bez konieczności budowania rozbudowanego programu poza obiektem.
Salamandra może zatem wpisywać się w coraz wyraźniejszy kierunek rozwoju hotelowych wydarzeń biznesowych, w którym uczestnik nie przyjeżdża jedynie „na salę konferencyjną”. Miejsce, nocleg, gastronomia, wellness, integracja i otoczenie stają się częściami jednego doświadczenia.
Kolejny adres biznesowy w sąsiedztwie Zakopanego
Zakopane i jego okolice od dawna są jednym z najważniejszych górskich kierunków dla grup firmowych w Polsce. Duża baza noclegowa, rozpoznawalność regionu oraz ogromne możliwości organizacji programu dodatkowego sprawiają, że Podhale przyciąga zarówno niewielkie szkolenia, jak i duże wydarzenia korporacyjne.
Nowa Salamandra może wprowadzić do tej oferty kolejny typ obiektu. Zamiast rywalizować przede wszystkim wielkością centrum konferencyjnego, może przyciągać firmy połączeniem historii, lokalizacji, rozbudowanej strefy rekreacyjnej i stosunkowo kameralnego zaplecza spotkań.
Szczególnie interesujący może być potencjał pobytów kilkudniowych. Przy 180 apartamentach hotel będzie dysponował zapleczem noclegowym znacznie większym niż wynikałoby to z samej pojemności zapowiadanej sali konferencyjnej. Otwiera to możliwość obsługi różnych rodzajów grup oraz organizacji wydarzeń, w których uczestnicy dzieleni są na mniejsze zespoły lub część programu realizowana jest poza klasyczną salą.
Kiedy otwarcie Hotelu Salamandra?
Hotel Salamandra pozostaje obecnie inwestycją w realizacji. Według informacji publikowanych w branżowych bazach obiektów konferencyjnych planowane otwarcie wskazywane jest na II kwartał 2027 roku. Termin warto jednak traktować jako planowany do czasu oficjalnego potwierdzenia zakończenia inwestycji i rozpoczęcia działalności.
Jeżeli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z obecnymi założeniami, na mapę hotelową Podhala wróci obiekt o bardzo nietypowym połączeniu cech. Z jednej strony będzie odwoływał się do przedwojennej historii Salamandry, z drugiej zaoferuje współczesną infrastrukturę hotelową, wellness, gastronomię i przestrzeń dla biznesu.
I właśnie to może okazać się największą siłą inwestycji. W regionie, w którym nowych miejsc noclegowych nie brakuje, sama liczba pokoi przestaje wystarczać do wyróżnienia hotelu. Salamandra ma coś, czego nie da się wybudować od podstaw w ciągu kilku lat – historię miejsca. Jeśli do niej dojdą zapowiadane widoki, 180 apartamentów, rozbudowane zaplecze rekreacyjne oraz dobrze przygotowana część konferencyjna, nad Zakopanem może pojawić się ciekawy nowy adres dla organizatorów spotkań i wyjazdów firmowych.