Wiadomości branżowe

Szkolenie wyjazdowe zamiast kolejnego webinaru. Dlaczego firmy znów wyciągają pracowników z biura?

Webinar jest szybki i wygodny, ale nie zawsze daje najlepsze efekty. Firmy coraz częściej organizują szkolenia wyjazdowe, podczas których rozwój kompetencji łączy się z warsztatami, pracą zespołową i integracją. Sprawdzamy, kiedy taki format ma największy sens.

Autor: grzegorz 6 min czytania 69 wyświetleń
ALT do zdjęcia: Szkolenie wyjazdowe dla pracowników w nowoczesnej sali szkoleniowej

Jeszcze kilka lat temu mogło się wydawać, że przyszłość szkoleń pracowniczych będzie niemal całkowicie cyfrowa. Webinary, platformy e-learningowe i spotkania prowadzone przez Teams czy Zoom pozwoliły firmom szkolić duże grupy bez konieczności wynajmowania sal, organizowania noclegów i wysyłania pracowników w delegację. Dziś widać jednak, że szkolenia stacjonarne nie zniknęły. Co więcej, w przypadku warsztatów, programów menedżerskich czy rozwoju zespołów spotkanie poza biurem ponownie staje się atrakcyjnym rozwiązaniem.

Nie oznacza to końca webinarów. Firmy zaczynają raczej wyraźniej rozdzielać szkolenia, które wystarczy przeprowadzić online, od tych, podczas których fizyczna obecność uczestników rzeczywiście daje dodatkową wartość.

Webinar jest wygodny, ale nie sprawdzi się w każdej sytuacji

Szkolenia online mają wiele zalet. Są łatwe do zorganizowania, ograniczają koszty podróży, pozwalają szybko przeszkolić pracowników z różnych oddziałów i dobrze sprawdzają się tam, gdzie najważniejsze jest przekazanie konkretnej wiedzy.

Aktualizacja przepisów, prezentacja nowej procedury, wprowadzenie do obsługi systemu czy godzinny wykład ekspercki często nie wymagają wyjazdu pracowników do hotelu konferencyjnego.

Problem pojawia się wtedy, kiedy szkolenie powinno prowadzić nie tylko do zdobycia informacji, ale również do zmiany zachowań.

Trudniej przez ekran ćwiczyć prowadzenie trudnych rozmów z pracownikami, negocjacje, współpracę między działami, sprzedaż, zarządzanie zespołem czy rozwiązywanie konfliktów. Jeszcze trudniej zbudować relacje między osobami, które na co dzień pracują zdalnie albo widzą się głównie podczas wideokonferencji.

W takich przypadkach tradycyjna sala szkoleniowa zaczyna odzyskiwać znaczenie.

Szkolenie coraz częściej ma być warsztatem, a nie wykładem

Jednym z widocznych kierunków na rynku rozwoju pracowników jest odejście od wielogodzinnego biernego słuchania prowadzącego.

Firmy chcą, aby uczestnicy pracowali na własnych przypadkach, wykonywali zadania, dyskutowali, rozwiązywali problemy i testowali nowe rozwiązania. To szczególnie istotne w szkoleniach z zakresu zarządzania, komunikacji, sprzedaży, sztucznej inteligencji czy zmian organizacyjnych.

W takich warunkach liczy się możliwość podzielenia uczestników na mniejsze zespoły, swobodnego przemieszczania się po sali, prowadzenia ćwiczeń i rozmów przy stolikach.

Dobrze zorganizowany wyjazd szkoleniowy tworzy do tego znacznie lepsze warunki niż kolejny webinar oglądany między jednym spotkaniem służbowym a drugim.

Firmy inwestują w AI, ale nie każde szkolenie z AI musi odbywać się przed monitorem

Jednym z najważniejszych tematów rozwojowych 2026 roku jest sztuczna inteligencja. Firmy potrzebują ludzi, którzy potrafią nie tylko uruchomić narzędzie AI, ale przede wszystkim zastosować je w konkretnych procesach biznesowych.

To sprzyja szkoleniom warsztatowym.

Zamiast wykładu „czym jest sztuczna inteligencja” przedsiębiorstwa coraz częściej potrzebują zajęć, podczas których pracownicy wspólnie tworzą rozwiązania dla marketingu, sprzedaży, administracji, HR czy obsługi klienta.

W 2026 roku można znaleźć również konkretne przykłady organizowania szkoleń z AI w formule wyjazdowej. W jednym z postępowań dotyczących szkolenia „Wykorzystanie sztucznej inteligencji w pracy urzędnika” przewidziano nie tylko część stacjonarną, ale również dwudniowy wyjazd obejmujący warsztaty, ćwiczenia, dyskusje i wizytę studyjną.

Program obejmował także nocleg, wyżywienie oraz kolację z elementami integracyjnymi.

To pokazuje, że nawet temat mocno związany z technologią nie musi oznaczać kolejnego spotkania online.

Wyjazd szkoleniowy daje coś, czego trudno wpisać do programu

Największą wartością szkolenia poza firmą nie zawsze jest sam wykład czy warsztat.

Duża część efektów pojawia się pomiędzy oficjalnymi punktami programu.

Rozmowa podczas kawy. Wspólny obiad. Dyskusja po zakończeniu zajęć. Spotkanie pracowników różnych działów, którzy wcześniej znali się tylko z maili. Wieczorna integracja, podczas której można porozmawiać bez presji kolejnego spotkania w kalendarzu.

Właśnie dlatego szkolenia wyjazdowe często łączą kilka funkcji jednocześnie.

Mają rozwijać kompetencje, poprawiać komunikację, budować relacje oraz wzmacniać współpracę w zespole.

W przypadku organizacji pracujących w modelu hybrydowym taka wartość może być jeszcze większa. Jeśli pracownicy pojawiają się w biurze dwa razy w tygodniu albo mieszkają w różnych częściach kraju, wspólny wyjazd może być jednym z nielicznych momentów, gdy cały zespół rzeczywiście znajduje się w jednym miejscu.

Rynek pokazuje, że duże szkolenia wyjazdowe nadal są organizowane

W 2026 roku pojawiło się wiele postępowań obejmujących organizację kompleksowych wyjazdów szkoleniowych.

Ministerstwo Zdrowia zamawiało dwudniowe szkolenie wyjazdowe dla maksymalnie 100 pracowników wraz z usługami hotelarskimi i gastronomicznymi.

Jeszcze większe przedsięwzięcie przygotowywała Sieć Badawcza Łukasiewicz – Warszawski Instytut Technologiczny. Zamówienie dotyczyło dwudniowego wyjazdu szkoleniowego z noclegiem dla około 250 pracowników.

Nie oznacza to oczywiście, że każde przedsiębiorstwo zacznie organizować kilkusetosobowe wyjazdy. Pokazuje jednak, że model szkolenia poza siedzibą organizacji pozostaje istotną częścią rynku.

Hotel nie jest już tylko miejscem noclegu

Zmieniające się podejście do szkoleń wpływa również na wymagania wobec miejsc, w których są one organizowane.

Dawniej podstawowym kryterium mogła być sala mieszcząca odpowiednią liczbę uczestników. Dzisiaj organizator często potrzebuje znacznie więcej.

Ważna jest elastyczna sala umożliwiająca zmianę ustawienia stołów i krzeseł. Przydatne są dodatkowe pomieszczenia do pracy w grupach. Standardem staje się szybki internet, dobre nagłośnienie, ekran lub projektor oraz dostęp do odpowiedniej liczby gniazdek elektrycznych.

Do tego dochodzi zaplecze gastronomiczne.

Jeżeli uczestnicy spędzają w obiekcie osiem godzin, przerwa kawowa czy obiad stają się elementem organizacji szkolenia, a nie dodatkiem. Przy wyjazdach dwudniowych dochodzą pokoje hotelowe, kolacja i przestrzeń do mniej formalnego spotkania zespołu.

Dlatego obiekt szkoleniowy coraz częściej konkuruje nie tylko wielkością sali, ale całym doświadczeniem uczestnika.

Wyjazd powinien mieć konkretny cel

Nie każde szkolenie warto jednak zamieniać w delegację.

Jeżeli firma chce przekazać pracownikom informacje, z którymi można zapoznać się podczas 90-minutowego webinaru, organizowanie dwudniowego wyjazdu może być zwyczajnie nieefektywne.

Wyjazd ma sens przede wszystkim wtedy, gdy potrzebna jest duża interakcja między uczestnikami.

Dobrymi przykładami są warsztaty strategiczne, szkolenia menedżerskie, rozwój zespołów sprzedażowych, trening komunikacji, programy leadershipowe, spotkania rozpoczynające duże projekty czy szkolenia połączone z integracją.

W takich sytuacjach koszt noclegu, sali i cateringu należy porównywać nie tylko z ceną webinaru, ale również z efektem, jaki firma chce osiągnąć.

Krócej online, intensywniej na miejscu

Przyszłość rynku nie musi więc oznaczać wyboru pomiędzy internetem a salą szkoleniową.

Coraz bardziej logiczny staje się model mieszany.

Część wiedzy uczestnik może zdobyć wcześniej przez internet. Może obejrzeć materiał, przeczytać instrukcję albo uczestniczyć w krótkim webinarze wprowadzającym.

Dopiero później zespół spotyka się na właściwym warsztacie.

Dzięki temu czas spędzony podczas wyjazdu można wykorzystać na ćwiczenia, rozmowę, analizowanie realnych problemów i wspólną pracę zamiast na wielogodzinne prezentacje.

Taki model pozwala połączyć oszczędność wynikającą z cyfrowych form edukacji z wartością bezpośredniego spotkania.

Kolejny webinar czy wspólny wyjazd?

Webinary pozostaną ważnym elementem szkoleń firmowych. Są szybkie, dostępne i ekonomiczne. Nie należy więc oczekiwać powrotu do czasów, kiedy każde szkolenie wymagało podróży i całego dnia poza firmą.

Zmienia się jednak sposób myślenia o spotkaniach stacjonarnych.

Firmy coraz częściej mogą zadawać sobie pytanie nie: „Czy można zrobić to online?”, ale: „Czy spotkanie na żywo da nam coś więcej?”

Jeśli celem jest tylko przekazanie informacji, webinar często wygra.

Jeżeli jednak pracownicy mają razem ćwiczyć, dyskutować, rozwiązywać problemy, poznawać się i budować współpracę, szkolenie wyjazdowe może być znacznie bardziej wartościowe.

I właśnie dlatego, mimo rozwoju platform cyfrowych i sztucznej inteligencji, dobre sale szkoleniowe, hotele konferencyjne i obiekty umożliwiające kilkudniowe spotkania firmowe nadal mają przed sobą sporo pracy.

Czytaj także

Szukasz miejsca na konferencję?

Przejrzyj obiekty i sale konferencyjne dostępne w całej Polsce.

Znajdź obiekt